RE: Fenomen PB
I sezon był fenomenalny dlatego, że totalnie odbiegał od schematu amerykańskiego kina. Zero - rzekomo efektownych - strzelanin, pościgów, wybuchów itp :P
Miał za to ten niepowtarzalny klimat... tatuaż, cały plan ucieczki itp. To było coś nowego :D
W 2gim sezonie do tego doszły jeszcze fajnie ukazane związki między bohaterami :D
Jednak nie obeszło się bez pościgów, agentów w garniturach itp. :P Strasznie mnie to denerwuje w amerykańskich filmach/serialach bo za dużo już tego.... no, ale powiedzmy, że pb trzymał jeszcze klimat :D
Ja natomiast nie wyobrażam sobie jak najsłynniejsi więźniowie USA (śmierć brata wiceprezydent blabla) mogliby uciekać na spokojnie, bez pościgów i FBi, SS itd, skoro to oni wpakowali ich do paki ;] fakt, pierwszy sezon bezapelacyjnie wymiata, klimat Fox River, fabuła pierwszych odcinków to coś co mnie do PB przyciągnęło.
3ci sezon to już typowe amerykańskie kino: strzelaniny, wybuchy, pościgi itp. (nawet w Sonie udało im się wcisnąć te helikoptery) :P Do kompletu brakowało tylko scen łóżkowych

no, brakowało, brakowało ^^ 3 sezon nie podobał mi się tak jak poprzednie, ale ciekawie się go oglądało - i nie oglądałam z przyzwyczajenia, a dlatego że mnie wciągnęła akcja, więc i w tym coś musiało być ;P
Śmieszne to jest trochę w amerykańskich filmach.... zamiast postawić na ciekawą fabułę to wydają miliony na fury, które później wysadzają w powietrze :P Niby to ma robić wrażenie, ale dla mnie to w kółko wałkowanie tego co można zobaczyć w filmach sprzed 20tu lat :P
No bez przesady, fabuła tam była
IMO jeżeli mówić o fenomenie to kwalifikują się tylko 2 pierwsze sezony :P
po części się zgadzam, stawiałam na dwa sezony i koniec serialu, ale kontynuacja, jeśli już była, to względnie fajna, choć - już nie to co wcześniej, pierwszy sezon wysoko postawił poprzeczkę scenarzystą, trudno kontynuować coś takiego bez pewnych rozczarowań dla widzów.
IMO jeżeli mówić o fenomenie to kwalifikują się tylko 2 pierwsze sezony :P
dokładnie
i do tego "fenomenu" zakwalifikuje się jeszcze sezon 4 - zobaczycie... (ps mam w życiu dobre przeczucie, więc wierzcie mi na słowo) 
właśnie taką mam nadzieję 
do tego "fenomenu" zakwalifikuje się jeszcze sezon 4 - zobaczycie... (ps mam w życiu dobre przeczucie, więc wierzcie mi na słowo)

Sara wraca, przeskok w czasie, usunięcie tatuażu przez Scofield'a itp.
To świadczy tylko o tym, że twórcy chcą jak najmniejszym kosztem i przy jak najmniejszym wysiłku ciągnąć ten serial ile się da :P
Więc raczej do fenomenu tu daleko :P
mówisz jakbyś już oglądał ^^ nie oceniam książki po okładce a serialu po spoilerach ;p tak, ciągną serial, ale trzeci sezon zostawił duży niedosyt, musieli to jakoś pociągnąć, mam nadzieję że czwórka zbliży się klimatem do wcześniejszych...
Gdyby nie 2 pierwsze sezony to PB nikt by nie oglądał, bo teraz niczym nie różni się od setek innych seriali :P
I i II sezon był bardzo dobry więc ludzie oglądają Pb z przyzwyczajenia, przywiązania do bohaterów i ciekawości jak to się wszystko skończy :P
Ale niepotrzebnie ciągną to wszystko na siłę :P
gdyby nie dwa pierwsze sezony nie byłoby PB i głównych wątków, więc po co gdybać... a gdyby nie liczna widownia domagająca się kontynuacji, nie ciągnęli by serialu bo byłby nieopłacalny, doprawdy nie każdy czuje się zmuszony do oglądania PB, niektórzy jak np ja robią to z przyjemnością ^^
właśnie dlatego PB zalicza się do fenomenów :P jak dla mnie OK - trzeciej serii mogłoby w ogóle nie być - mogliby nawiązać do tego wszystkiego w 3-ch odcinkach 4 serii :D
no i zgadzam się - masz poniekąd rację, że niektórzy oglądają z przyzwyczajenia, ale wydaje mi się, że kto jest prawdziwym fanem to ogląda, bo uwielbia serial (a nie przyzwyczajenie - o wybiła 20, to czas na prisona), bo przecież w każdym momencie można przerwać oglądanie (znam kilka takich osób)...jak dla mnie 4 seria jest potrzebna, ale mam nadzieję, że będzie ostatnią, bo nie widzę żadnych plotów, które miałyby pozytywnych efekt rozwinięcia w 5 serii...co za dużo to niezdrowo :P ale 4-ta będzie fajnaaaa :)
też mam nadzieję że skończą na 4, jeśli nie zrobili tego w drugiej. nie podoba mi się zamysł PB - moda na sukces, to nie jest serial który można ciągnąć w nieskończoność.
no staram się jak mogę wybronić ten 4 sezon i fenomen prisona :P mimo, że w tym poście trochę skupiłam się na michaelu i sarze :P
nic dziwnego, skoro ten wątek jest jednym z najważniejszych w PB, ja tam się cieszę z jej powrotu, może być ciekawie ^^ i trochę dramatu też się przyda
SWC zaszła w ciążę - trza było ją usunąć.... Producenci postanowili ją przywrócić więc scenarzyści musieli wymyślić jak to zorganizować :P I jak tu mówić o "fenomenie" ? :P
Ze słownika języka polskiego
Fenomen - rzadkie, niezwykłe zjawisko, rzecz wyjątkowa.
A wyjątkowe to są już chyba tylko te pierdoły jakie nam twórcy wciskają :P
jeny co tak od razu hasłami rzucasz 
normalne. A kłady między twórcami a aktorami też. Myślę że gdyby śmierć Sary przeszła wśród fanów bez echa, nie przywróciliby jej postaci. Nie chcę oceniać, co wciskają nam twórcy, skoro nie obejrzałam 4 serii...
mówcie co chcecie, ale dla mnie osobiście "fenomenalne" :P jest przywrócenie sary

(ile ja się napłakałam po 3x04...byłam nie do życia przez cały tydzień!)
ehee, oglądałam 3x04 z 15 razy i zawsze ryczałam, omg =='
i ZDECYDOWNIE, mimo iż 3 sezon był słabszy, to i tak miał swój klimat i razem zsumując wychodzi, że Prison i tak "odstaje" od innych, typowych seriali...no i może na koniec przytoczę Went`a "kto nas kochał, będzie nas nadal kochał...kto nienawidził, będzie dalej nienawidzieć". dot period.
...a kto był sceptyczny, będzie zawsze i tak gadał swoje (ale oglądał
) ;] zgadzam się, juanita, PB to jedyny serial który wciągnął mnie w takim stopniu i na tak długo...